Autumn – Jesień

“Jestem z wykształcenia humanistą, a z zamiłowania przyro”Jestem z wykształcenia humanistą, a z zamiłowania przyrodnikiem. I tak inni pobierają lekcje języków obcych – ja pobierałem prywatne lekcje przyrody, bo świat dane jest nam w sposób rzeczywisty, a nie tylko wyobrażeniowy. Nie istnieje jako pomyślenie czy poetycka rzecz. Jest zbiorem rzeczy egzystujących.”
ks. Jan Twardowskidnikiem

Miłość i samotność
wzięły się pod ręce jak siostry
idą noga w nogę
nie rozdzielaj ich
nie szarp. Łapy przy sobie
miłość bez samotności
byłaby nieprawdą
samotność bez miłości rozpaczą
stała Matka pod krzyżem
jak pod srebrnym obrazem
nie minęły trafiły
do niej też przyszły razem
Chodzi księżyc jak morał
albo osioł po niebie
jeśli były gdzie indziej
to i przyjdą do ciebie
Jan Twardowski – Nie rozdzielaj

Bóg jest tak wielki że jest i Go nie ma
tak wszechmogący że potrafi nie być
więc nieobecność Jego też się zdarza
stąd czasem ciemno i serce się tłucze
poskomli nawet jak pies niecierpliwy
nawet wierzący nie wierzą po cichu
i chcą się żartem wymknąć ze wzruszenia
choć tak niedawno wierzyli na pamięć
że całe życie czeka się na chwilę
lecz Bóg tak wielki że Go czasem nie ma
mózg jak tulipan chyli się zmęczony
i myśli biegną wspólną pustą drogą
tak jak biedronki co się razem schodzą
by przed rozpaczą ukryć się na zimę
tylko milczenie trwa i gwiazdy w górze
i księżyc sprawiedliwy bo zupełnie nagi
a ważki tak znikome że już wszystko wiedzą
i liść ostatni brzęczy wprost z topoli
że Nieobecny jest
bo więcej boli
Jan Twardowski- Nieobecny jest
Żółknie pora roku
węgorze wyruszają w ostatnią podróż
cisza stamtąd
wilga dawno uciekła uczyć polskiego w Afryce
barwa niebieska oddala a zbliża różowa
starsi maleją
niewinni dźwigają ciężar
grób się zarumienił
opadają skrzydła po locie godowych
pamięć zmienia rzeczy
kamień usnął ze zmęczenia
liść osiki się trzęsie narzeka na za długi ogonek
krowa ryczy bo ma nieufność do języka
księżyc kawaler stale tylko jeden
i jeszcze tyle niewidzialnego
gdyby nie to — niczego nie byłoby widać
Jan Twardowski – Niewidzialne
Brak ostrości zamierzony. Ostrość miała pójść na te żółte drzewo w tle, ale rozmyłem wszystko specjalnie. Przez to wygląda wszystko bardziej jak obrazek, niż zdjęcie. Mi się podoba.












