Antenna switch

Przełącznik antenowy kiedyś stanowił dla mnie zbędny dodatek, który gdzieś czasami spotykałem w opisach na aukcjach allegro. Z biegiem czasu gdy przeprowadziłem się do Dolic dostałem możliwość zainstalowania nowych anten, których na wieżowcu w Stargardzie rozwiesić nie mogłem. No i pojawił się problem z ilością kabli, dziur w ścianie i kłopotliwym przełączaniem anten. Wtedy zrodził się pomysł zakupu przełącznika antenowego. Niestety ceny były wygórowane i wogóle nie zachęcały do zakupu, dlatego też zacząłem poszukiwać w internecie schematów i instrukcji wykonania takiego przełącznika. Znalazłem kilka, ale ze względu na moje bardzo małe zdolności techniczne postanowiłem wykonać go według schematu Darka SP7DPT. Jest to świetny i przede wszystkim przejrzysty opis wykonania. Podaje link do strony Darka: http://sp7dpt.qrz.pl/przelacznik.htm

Oczywiście muszę coś sprostować. Przełącznik wykonał mój tata nie ja. Ja jedynie zakupiłem przekaźniki, gniazda i obudowę. Aha przykleiłem cyferki jeszcze ^^. Śmieję się, ale nie chcę jakoś tutaj zmyślać, że jestem super konstruktorem, czy wykonawcą. Nie nie jestem. Przyczepiłem wtyczkę do przełącznika i co widać na zdjęciu nie ma ona obudowy, bo Simon zapomniał nałożyć ją na kabel przed lutowaniem kabelków… No, ale przyznaję się bez bicia, że dobry ze mnie operator, kontestowiec, ale marny amator jeśli chodzi o techniczną stronę naszego hobby, ale uczę się. Już coraz więcej elementów wykonuję sam. Płytkę sam też wytrawiłem, ale nie mogłem zabrać się za skończenie. Zmotywowało mnie dopiero zakupienie anteny Hustler i zaczepienie dipoli na 20m i 80m. Nie miałem już wyjścia i poprosiłem tate, by skończył przełącznik i sterownik. Sterownik jest przełączany ręcznie na cztery anteny plus pozycja wolna jako wyłącznik. Pracuje niezawodnie pomimo wciąż nie zaczepionej obudowy do wtyczki na ogrodzie. Jakoś ostatnio pogoda nie sprzyja lutowaniu na wolnej przestrzeni.

Koszt wykonania to około 120zł łącznie. Najwięcej problemów miałem ze znalezieniem odpowiedniej obudowy, ale podpatrzyłem u SP1BKS czego on używa do tworzenia swoich przełączników. Obudowa kosztowała 40zł, ale musiałem poświęcić dwie, ponieważ jedna pękła przy wywiercaniu otworów na gniazda więc moje koszty wzrosły. Przekaźniki, gniazda, wtyki wszystko zakupiłem w jednej firmie za pośrednictwem Allegro. trzeba doliczyć koszty wysyłki, ale myślę, że i tak można zaoszczędzić około 100-120zł na wykonaniu samemu takiego urządzenia, a powiem szczerze jest rewelacyjnym ułatwieniem, a ponadto oszczędnym rozwiązaniem jeśli chodzi np. o kabel. Dodam jeszcze, że zakupiłem rurkę giętką z tworzywa sztucznego tzw. peszel, w którym umieściłem kable i zakopałem na symboliczną 25-30cm głębokość tak, że praktycznie instalacja antenowo-kablowa nie stanowi większego problemu dla moich współmieszkańców. A jakie plusy estetyczne
.
A jeszcze słówko na temat tej małej jaskini. Innego pomysłu nie miałem
, a ponadto chciałem jakoś uchronić przełącznik i kable przed ulewami więc biorąc pod uwagę ogólny charkter mojego ogrodu postanowiłem zrobić taką grotę. Na górze miał stać orzeł z betonu, ale niestety nie doszedł na czas, ponieważ zakupiłem go jakiś czas temu, ale widać sprzedawca jakoś niespecjalnie spieszy się z wysyłką ;/. Został więc Budda, który święci byt w moim ogrodzie już trzeci sezon. Kosztowął 5zł, ale widać nie wszystko co tanie to marne. Niech się opiekuje więc moją instalacją antenową po wsze czasy. Heh…
More photo’s – więcej zdjęć:
-2010-
*
*













