Dziś mija rok gdy ostatni raz się widzieliśmy jako para. Dawno i niedawno. Nie wiem, czy kiedykolwiek to przeczytasz, ale to nic niech to będzie takie moje pożegnanie i zamknięcie tego na zawsze. Kochałem to Twoje “mrau i te gwiazdki”. Może i było to dziecinne, ale mi sprawiało radość. To przykre, że kontakt nam się urwał i to właśnie w taki, a nie inny sposób. Nigdy nie sądziłem, że dojdzie do takiej sytuacji. Kochałem Cię z całego serca, ale na swój własny sposób. Zupełnie inny niż kiedykolwiek. Nie byłaś miłością mojego życia, ale nigdy też Cię nie zapomnę, bo wniosłaś do mojego życia bardzo wiele, fotografię, konie, Kraków… Niby drobnostki, ale właśnie takie coś człowiek pamięta najbardziej. I to pozostanie w moim sercu na zawsze.

Nie miałaś racji. Nie każda miłość jest pierwsza. Każda miłość jest inna. Najpiękniejsza ta pierwsza najszczersza. Kolejne sa tylko pochodnymi przeszłości. Oglądaniem się ciągle wstecz za siebie… Bezpośrednio nigdy tego nie robiłem, ale nieświadomie sercem byłem zawsze i tak gdzie indziej. Wiem, że to może boleć … Mnie tez długo bolało. I przepraszam Cię za to.

Kochaj go inaczej niż mnie, bo każdy człowiek zasługuje na szczęście… szczęście w miłości. Bo bycie szczęśliwym to szczyt człowieczeństwa. Do pewnego czasu wierzyłaś we mnie i byłaś gotowa dla mnie zrobić wiele. Wiem o tym i dziękuję. Ja potrzebowałem tylko Twojego serca i niczego więcej. Wiary, że możesz być moim szczęściem… I chodź wiedziałem, że to tylko Twoje słowa bez pokrycia to po cichu wierzyłem, że kiedyś wkońcu zapomnę o przeszłości i zbuduję przyszłość z Tobą. Nie udało sie. Niestety, a może i stety. Żałuję jednej decyzji sprzed dwóch lat, którą podjąłem grudniowej nocy ufając Ci, że mnie nie oszukasz. Zrezygnowałem wtedy z miłości mojego życia. Nie odszedłem mimo, że serce mi pękało z rozdarcia i dziś żałuję, bo nie poszedłem za głosem serca…

Dziś wkońcu czuję się wolny. Po tylu miesiącach udało mi sie odzyskać nadzieję na moje szczęście. Może ślepo i naiwnie znowu na złudzenia tracę czas… Tego jeszcze nie wiem. Wiem tylko, że tym razem pójde za głosem serca. Jeśli się pomylę to wiem, że całkiem stracę wiarę w miłość, szczęście i z rozpaczy pęknie mi serce…

Nie pozostaje mi nic innego jak tylko powiedzieć dziękuję i przepraszam za miłość mą. “Bon voyage” – miłej podróży, podróży przez życie. 3maj się cieplutko i do zobaczenia w lepszym świecie …

“Poezje są jak miłość

miłość jak kwiat maku – piękna, złudna.

Brudzi palce po troszeczku.

Nie ma kwiatu nie ma wiersza.

Miłość była, ale pierzchła…